Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

10 000 zł zamienione na złoto 5 października 2021 r. jest dziś warte ok. 23 550 zł. Cena grama złota wyliczana przez NBP wzrosła w tym czasie z 222,07 zł do 523,03 zł, czyli o 135,5%. Po odjęciu inflacji i kosztów zakupu zostaje mniej, ale nadal dużo więcej niż z lokaty albo obligacji skarbowych.
Stan danych: 5 października 2026 r.
Narodowy Bank Polski codziennie publikuje wyliczoną cenę 1 grama złota w próbie 1000. To dobry punkt odniesienia, bo jest podawany w złotówkach, ma pełne archiwum i nie zawiera marży żadnego sprzedawcy. Poniżej ceny z tego samego dnia roku (lub najbliższego dnia roboczego) z ostatnich pięciu lat.
| Data | Cena 1 g złota (NBP) | Zmiana rok do roku | Wartość 10 000 zł z 2021 r. |
|---|---|---|---|
| 5.10.2021 | 222,07 zł | – | 10 000 zł |
| 5.10.2022 | 268,01 zł | +20,7% | 12 069 zł |
| 5.10.2023 | 258,22 zł | −3,7% | 11 628 zł |
| 4.10.2024 | 331,55 zł | +28,4% | 14 930 zł |
| 6.10.2025 | 452,91 zł | +36,6% | 20 395 zł |
| 5.10.2026 | 523,03 zł | +15,5% | 23 552 zł |
Źródło: ceny złota wyliczane w NBP (tabele z podanych dni), obliczenia własne. Wartość 10 000 zł to czysta zmiana ceny, bez kosztów transakcji.
W przeliczeniu na uncję (31,1 g) to wzrost z ok. 6,9 tys. zł do ok. 16,3 tys. zł. Prawie cały zysk pochodzi z samej ceny kruszcu, a nie z kursu walut. Dolar kosztował według NBP 3,9688 zł 5 października 2021 r. i 3,8881 zł 2 października 2026 r., więc przez pięć lat potaniał o ok. 2%. Osoba licząca w dolarach zarobiła na złocie odrobinę więcej niż ktoś, kto liczy w złotówkach.
Tabela pokazuje też, że droga nie była równa. Trzy z pięciu lat przyniosły ponad 20% zysku, jeden rok zakończył się stratą, a ponad połowa całego wzrostu przypadła na okres od jesieni 2024 do jesieni 2026.
Za 10 000 zł po cenie NBP z 5 października 2021 r. można było kupić 45,03 g złota. Ta sama ilość kruszcu jest dziś wyceniana na 23 552 zł. Zysk wynosi 13 552 zł, czyli 135,5%.
W ujęciu rocznym daje to 18,7% (procent składany). Dla porównania: żeby lokata dała taki sam wynik, musiałaby być oprocentowana na ponad 23% w skali roku przez pięć lat z rzędu, bo od odsetek z lokaty co roku odchodzi 19% podatku.
To wynik „na papierze”. Nikt nie kupuje złota po cenie NBP i nikt go po tej cenie nie sprzedaje. Do tego 10 000 zł z 2021 r. to nie to samo co 10 000 zł dzisiaj. Dlatego odpowiedź na pytanie, ile można zarobić na złocie, wymaga jeszcze dwóch korekt: o inflację i o koszty.
Ostatnie pięć lat to okres najwyższej inflacji w Polsce od ćwierć wieku. Roczne odczyty CPI publikowane przez GUS za kolejne wrześnie wyglądały tak: 17,2% (2022), 8,2% (2023), 4,9% (2024), 2,9% (2025) i 4,0% (2026, szybki szacunek GUS z 30 września 2026 r.). Po złożeniu tych liczb ceny wzrosły łącznie o ok. 42,4%.
W praktyce oznacza to, że 10 000 zł z jesieni 2021 r. ma dziś siłę nabywczą ok. 7 000 zł. Żeby wyjść na zero, oszczędności musiały urosnąć do ok. 14 240 zł. Jak ten sam mechanizm działa na mniejszych kwotach, pokazujemy w tekście 100 zł z 2020 roku – ile jest dziś naprawdę warte?
Złoto przekroczyło ten próg z dużym zapasem. 23 552 zł w dzisiejszych cenach odpowiada ok. 16 540 zł w cenach z 2021 r. Realny zysk, czyli faktyczny przyrost siły nabywczej, wynosi więc ok. 65% w pięć lat, a nie 135%.
Przy złocie fizycznym największym kosztem jest spread, czyli różnica między ceną, po której dealer sprzedaje, a ceną, po której odkupuje. Składają się na niego dwie rzeczy:
Policzyliśmy dwa warianty dla tych samych 10 000 zł. Marże to założenia redakcyjne, typowe dla rynku, a nie cennik konkretnego sprzedawcy.
| Wariant | Marża przy zakupie | Dyskonto przy sprzedaży | Kupione złoto | Kwota ze sprzedaży dziś | Zysk |
|---|---|---|---|---|---|
| Cena NBP, bez kosztów | 0% | 0% | 45,03 g | 23 552 zł | +135,5% |
| Monety i sztabki ok. 1 uncji | 5% | 2% | 42,89 g | ok. 21 980 zł | +119,8% |
| Małe sztabki (1–5 g) | 12% | 5% | 40,21 g | ok. 19 980 zł | +99,8% |
Źródło: obliczenia własne na podstawie cen złota NBP z 5.10.2021 i 5.10.2026.
Różnica między pierwszym a ostatnim wierszem to ponad 3,5 tys. zł przy tej samej zmianie ceny kruszcu. Im mniejsza sztabka, tym więcej z zysku zostaje u sprzedawcy. Przy pięcioletnim wzroście o 135% to mało bolesne, ale przy słabszej koniunkturze kilkunastoprocentowy spread potrafi zjeść kilka lat zysku.
Złoto inwestycyjne jest zwolnione z VAT. Osoba prywatna, która sprzedaje fizyczne złoto po upływie pół roku (licząc od końca miesiąca, w którym je kupiła), nie płaci też podatku dochodowego od zysku. To istotna przewaga nad lokatą i obligacjami, od których co do zasady pobierany jest 19-procentowy podatek Belki.
Inaczej jest z „papierowym” złotem. Zysk z funduszy i instrumentów giełdowych opartych na cenie złota (ETF, ETC) rozlicza się jak każdy inny zysk kapitałowy, czyli z 19% podatku. W zamian koszty transakcji są tam dużo niższe niż spread u dealera.
Żeby wynik złota coś znaczył, trzeba go zestawić z tym, co zwykły oszczędzający mógł zrobić z 10 000 zł w październiku 2021 r. Stopa referencyjna NBP wynosiła wtedy 0,10%, a lokaty płaciły ułamki procenta. Pierwsza podwyżka stóp przyszła 6 października 2021 r.
| Co zrobiono z 10 000 zł (X 2021) | Wartość netto (X 2026) | Zysk nominalny | Zysk po inflacji |
|---|---|---|---|
| Złoto, cena NBP (bez kosztów) | 23 552 zł | +135,5% | ok. +65% |
| Złoto fizyczne, 1 uncja (marża 5% / dyskonto 2%) | ok. 21 980 zł | +119,8% | ok. +54% |
| Złoto fizyczne, małe sztabki (12% / 5%) | ok. 19 980 zł | +99,8% | ok. +40% |
| Obligacje EDO1031, wykup po 5 latach | ok. 13 460 zł | +34,6% | ok. −5% |
| Lokaty roczne, odnawiane co rok | ok. 11 800 zł | +18% | ok. −17% |
| Próg inflacji (CPI IX 2021 – IX 2026) | ok. 14 240 zł | +42,4% | 0% |
Źródło: obliczenia własne. Obligacje: oprocentowanie EDO1031 (1,70% w pierwszym roku, potem inflacja + 1,00 pkt proc., czyli kolejno 17,10%, 11,10%, 5,30% i 3,90%), opłata za przedterminowy wykup 2 zł od obligacji, podatek 19%. Lokaty: założone oprocentowanie nowych lokat rocznych 0,5%, 6,5%, 5,5%, 4,5% i 3,8% w kolejnych latach, podatek 19% pobierany co roku.
Dwa wnioski z tej tabeli są mniej oczywiste niż samo zwycięstwo złota.
Po pierwsze, obligacje indeksowane inflacją nie obroniły siły nabywczej. Zawinił pierwszy rok ze stałym oprocentowaniem 1,70% przy inflacji przekraczającej 17% oraz podatek liczony od nominalnych odsetek. Szerzej piszemy o tym w tekście o tym, czy obligacje indeksowane inflacją nadal mają sens.
Po drugie, w sporze „złoto czy lokata” lokata przegrała w tym okresie także z inflacją, i to wyraźnie. Kto trzymał 10 000 zł na lokatach, ma dziś więcej złotówek, ale kupi za nie o ok. jedną szóstą mniej niż w 2021 r.
Złoto nie wypłaca odsetek ani dywidend, więc cały zysk zależy od tego, ile ktoś zechce za nie zapłacić w przyszłości. W ostatnich latach chętnych przybyło z kilku stron naraz.
Banki centralne. To najczęściej wskazywany powód hossy. Polska była w 2025 r. największym nabywcą złota wśród banków centralnych i zwiększyła rezerwy o 67 ton. Według danych NBP, które 21 listopada 2025 r. podała PAP Biznes, zasoby banku wzrosły w październiku 2025 r. do 530,9 tony.
Inwestorzy i fundusze. W trzecim kwartale 2025 r. do funduszy ETF opartych na złocie napłynęły rekordowe 222 tony kruszcu. W październiku 2025 r. cena po raz pierwszy przekroczyła 4300 dolarów za uncję.
Geopolityka i stopy procentowe. Pod koniec stycznia 2026 r. złoto ustanowiło rekord w okolicach 5600 dolarów za uncję, po czym w kilka tygodni straciło ponad 11%. W ankiecie Reutersa z 27 kwietnia 2026 r. wśród 31 analityków mediana prognoz średniej ceny na 2026 r. wyniosła 4916 dolarów. To najwyższa roczna prognoza w historii tego badania.
Dzisiejsze 523,03 zł za gram odpowiada ok. 4200 dolarów za uncję, czyli poziomowi wyraźnie poniżej styczniowego szczytu. Kto kupił złoto w ostatnich dniach stycznia 2026 r., jest dziś na minusie.
Pięcioletni wynik wygląda jak prosta droga w górę. W rzeczywistości złoto potrafi mocno się wahać i długo nie dawać nic.
Jest też kwestia punktu startu. Jesień 2021 r. to moment tuż przed wybuchem inflacji i wojną w Ukrainie, a jesień 2026 r. to wciąż ceny ponad dwukrotnie wyższe niż wtedy, mimo korekty po styczniowym rekordzie. Pięć lat liczone od innej daty dałoby inny, często dużo skromniejszy wynik. Historyczne stopy zwrotu nie mówią, ile złoto zarobi w kolejnych pięciu latach.
Czy warto inwestować w złoto po takim wzroście? Dane z ostatnich pięciu lat nie odpowiadają na to pytanie, ale podpowiadają kilka praktycznych rzeczy.
Złoto nie zastąpi poduszki finansowej. Pieniądze na nagłe wydatki muszą być dostępne od ręki i nie mogą tracić 3% w jeden dzień. Najpierw poduszka finansowa na koncie oszczędnościowym lub lokacie, dopiero potem kruszec.
Wielkość sztabki ma znaczenie. Jeśli kwota na to pozwala, uncjowe monety bulionowe i sztabki mają niższy spread niż gramówki. Przy małych, regularnych zakupach koszty rosną, więc warto porównać je z funduszami opartymi na cenie złota, pamiętając o podatku.
Liczy się horyzont. Złoto sprawdza się jako zabezpieczenie części oszczędności na lata, nie jako sposób na szybki zysk. W wielu podręcznikowych portfelach stanowi kilka do kilkunastu procent całości, a resztę wypełniają aktywa, które płacą odsetki lub dywidendy.
Alternatywy dziś wyglądają lepiej niż w 2021 r. Pięć lat temu lokaty płaciły niemal zero. Obecnie oprocentowanie jest wyraźnie wyższe, więc porównanie lokaty z obligacjami skarbowymi ma dziś więcej sensu niż wtedy.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie jest rekomendacją inwestycyjną.
W okresie od 5 października 2021 r. do 5 października 2026 r. cena złota wyliczana przez NBP wzrosła o 135,5%, co daje średnio 18,7% rocznie. Z 10 000 zł zrobiło się ok. 23 550 zł przed kosztami i 20–22 tys. zł po uwzględnieniu marży dealera. To wynik z jednego, wyjątkowo dobrego okresu, a nie gwarancja na przyszłość.
Osoba prywatna, która sprzedaje fizyczne złoto po upływie pół roku od końca miesiąca zakupu, nie płaci podatku dochodowego. Złoto inwestycyjne jest też zwolnione z VAT. Zysk z funduszy ETF i innych instrumentów finansowych opartych na cenie złota podlega 19-procentowemu podatkowi od zysków kapitałowych.
W latach 2021–2026 złoto dało wielokrotnie więcej. 10 000 zł na odnawianych lokatach rocznych urosło według naszych szacunków do ok. 11 800 zł netto, a w złocie do ok. 22 000 zł po kosztach. Lokata ma jednak gwarancję BFG i stałą wartość, a cena złota może spaść o kilkanaście procent w kilka tygodni.
Po cenie NBP z 5 października 2026 r. (523,03 zł za gram) to 19,1 g. W praktyce, po doliczeniu ok. 5% marży sprzedawcy, wychodzi ok. 18,2 g. Pięć lat temu za tę samą kwotę można było kupić ok. 43 g.
Zależy od celu. Jako długoterminowe zabezpieczenie części oszczędności złoto ma sens niezależnie od bieżącej ceny. Jako zakład o szybki zysk jest ryzykowne, bo po styczniowym szczycie 2026 r. kruszec pokazał, że potrafi stracić ponad 10% w kilka tygodni, a dziś kosztuje ok. jedną czwartą mniej niż wtedy w dolarach.
Cenę 1 grama złota w złotówkach codziennie publikuje Narodowy Bank Polski. Ceny u dealerów są od niej wyższe o marżę, dlatego przed zakupem warto porównać kilka ofert i sprawdzić także cenę skupu.
Złoto kupione jesienią 2021 r. zarobiło w pięć lat 135,5% według cen NBP. Po kosztach zakupu i sprzedaży zostaje 100–120%, a po inflacji 40–54% realnego zysku. Lokaty i obligacje skarbowe z tego samego okresu nie nadążyły za wzrostem cen.
Ten wynik to efekt zbiegu kilku okoliczności: wysokiej inflacji, wojny, masowych zakupów banków centralnych i startu z niskiego poziomu. Przy planowaniu własnych oszczędności warto przyjąć, że złoto będzie się wahać mocniej niż inne bezpieczne aktywa, i kupować je za pieniądze, których nie trzeba będzie ruszać przez wiele lat.